poniedziałek, 24 sierpnia 2015

#Krótka notka

Cześć. Co u was słychać? Dzisiaj będzie trochę mojej paplaniny. 
  Co mnie ogromnie smuci ( nie tylko mnie), niedługo wracamy do szkoły, niewolniczej pracy. Pocieszę Was, że to tylko dziesięć miesięcy. Ostatnio zaobserwowałem  na innych blogach posty typu: " Back to school".  Wydaję mi się to trochę denerwujące, gdyż widziałem ponad dwadzieścia blogów z takim postem. Owszem, nie przeczę. U niektórych były bardzo dobre porady, ale ile można. 
  Jak już wspominałem zbliża się koniec wakacji, więc zrobię małe podsumowanie: 
  • odbyłem dwie niesamowite sesje. Tu dziękuje Klaudii fotografie i KTL,
  • odpowiedziałem na kilka pytań ( niedługo kolejne ),
  • przeprowadziłem wywiad z Pawłem Leśniakiem, który się ukaże niebawem,
  • miałem też do Was niespodziankę, lecz niestety, twardy dysk nie przetrwał. A co to było? Fragment dotąd niepublikowanego opowiadania. Tu następny suprise. Już w najnowszym poście pojawi się owy fragment " Opętanego" .
   

  Teraz trochę z literatury. Zacząłem czytać kolejną część "Kronik białego królika" . A o jaką książkę chodzi? ( wiem. Mam etap na pytania :) ) O "Alicję i lustro zombi", Geny Showlater. Przeczytałem i usłyszałem kilak recenzji o pierwszym tomie. Niestety, nie były za dobre. Zarzucano pisarce, że książka nie ma opisów, i tym samym nie przyciąga uwagi. A guzik prawda ! Jest to bardzo dobra powieść, którą polecam. Teraz zabrałem  się za drugi tom. Na razie nie narzekam.   

  Powoli zbliżam się do końca, ponieważ piszę moje kolejne opowiadanie. 
  Życzę miłego wypoczynku. Korzystajcie z wolnego czasu i róbcie to, co kochacie. Polecam posłuchać tego utworu. Dodaje optymizmu.

                                                 #Tom  

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Image #4 - Lenon and jeans



Hey. Witam Was. Jak już wspominałem mój komputer umarł. Wszystkie posty przepadły, ale już je odzyskałem. Dzisiaj chcę wam przedstawić kolejną sesję letnią. Zaczynamy. 



Oto pierwsze najlepsze zdjęcie wykonane podczas  sesji, która odbyła się na końcu lipca. Za obiektywem stanęła Klaudii fotografie. Postanowiłem, że sesja ma się odbyć w naturze. Razem z Klaudią wybraliśmy mały las w Trzemesznie. Mogę wam zdradzić, iż z tym zdjęciem wiąże pewne plany. 



Zdjęcie wykonane w aurze mistyczności. Zastanawiacie dlaczego lubię składać ręce w tak specyficzny sposób. Wytłumaczenie jest proste – Po prostu takie pozy. Ni religijne ni satanistyczne.



Zdjęcie na kamieniu. Podczas sesji byłem ubrany w czarny t – Shirt z motywem czaszki. Miałem na sobie błękitną bluzę, zwykłe dżinsy, buty. Jak już zapowiedziałem podczas poprzedniej sesji, pojawiły się lenonki. Mój ulubiony typ okularów. Dodaje tajemniczości i mroku. 
  


Pogoda dopisała idealnie: ciepło, słonecznie, chociaż w tle słychać było grzmoty. Wracając do zdjęcia. Dodatkowo miałem również bandanę ( którą kocham) . Zauważyłem, że mam tu bardzo dziwne spojrzenie – seryjnego mordercy ! Będę narzekał, iż moje włosy zawsze są w nieładzie. Uważam, że dodaje mi uroku. He, He, He. 





Kolejne zdjęcie z bandaną. Fajna poza. Muszę przyznać, iż Klaudia ma talent. Jest najlepsza !!!



Jak już wspominałem sesja odbyła się w lasku. Nie ma co, kolory z palety błękitu oraz czerni pasują do zieleni, natury.  Korzenie są na tym zdjęciu najlepsze. Takie mistyczne. Moja przyjaciółka powiedziała, że korzenie kojarzą się jej z elfami. Super. Jestem więc mrocznym elfem z Leonkami. 




Pomysł na zdjęcia na schodach, pojawił mi się jak grom z ciemnego nieba. Świetnie wyszedłem. Tło pasuje idealnie. Nic dodać, nic ująć.












Podziękowanie należą się mojej przyjaciółce Yumi, która pomogła mi w wybraniu stroju i oczywiście Klaudii Woźniak, fotografowi. 


Powoli kończę. Dziękuje Wam za odwiedziny. Chociaż wakacje dobijają do końca, co z tego powodu płaczę, życzę Wam miłego wypoczynku.

 Zostawiam Was z resztą zdjęć ;) Pa !


fot. Klaudii fotografie


















Zapraszam !




 


piątek, 7 sierpnia 2015

Recenzja książki " Bo śmierć to dopiero początek" Sylwii Błach

Witam was. Przepraszam, że w poprzednim tygodniu post się nie pojawił, ponieważ komputer mi umarł :( Na szczęście dzisiaj znalazłem komputer, oczywiście poza moim azylem :) I jest recenzja !!!


 
 

  Książka Sylwii Błach pt. " Bo śmierć to dopiero początek" to pierwsza powieść dobrze zapowiadającej się pisarki, której debiutem stał się wydany w 2010 roku zbiór opowiadań " Strach".
  Powieść opowiada o Malwinie, mieszkającą ze swoją chorą matką - Jadwigą. Dziewczyna stara się wybić jako pisarka, bez skutku. Po pewnym czasie, z trudem, udaje jej się wydać swoją pierwszą powieść. Niestety, dopiero po " śmierci" Malwiny, książka zostaje właściwie doceniona. 
  Podejmowane zagadnienia są interesujące. Występują wątki, które mogą poruszyć czytelnika. Zagadnienia również wywołują emocje strachu.
  Akcja jest zajmująca i wartka, która trzyma czytającego w objęciach grozy.
  Na łatwość czytania wpływa również lekki, swobodny styl. Język jest prosty i zrozumiały, zarazem bogaty oraz wzbogacający klimat utworu. Sposób obrazowania jest barwny i działający na wyobraźnię. Dialogi urozmaicają akcję, a także trzymają w napięciu. 
  Książka nie posiada szaty graficznej, lecz okładka przyciąga uwagę. 
 Podsumowując -  powieść " Bo śmierć to dopiero początek" S. Błach jest godna polecenia. Czytałem ją z wielką przyjemnością. Autorka udowodniła, że potrafi tworzyć psychodeliczny klimat. 
         Odważysz się ?   


Ogłoszenia Cieńpasterskie
  • Niedługo na blogu pojawi się najnowsza sesja. Za obiektywem stanęła Klaudii fotografie.
  • Pojawi się także wywiad z Pawłem Leśniakiem - pisarzem fantasy.   

poniedziałek, 27 lipca 2015

" LBA - Liebster Blog Award "

 Witam Was. Zostałem nominowany do Liebster Blog Award przez blog http://loovely4.blogspot.com :) Dzięki!


Zasady:
Osoba nominowana musi wstawić logo ,,LBA'' i odpowiedzieć na 11 pytań zadanych przez tą osobę. Następnie musimy nominować  kolejne osoby(nie może to być osoba, która nas nominowała) ! Jeśli już nominujecie to musicie zadać własne pytania tym osobą. Oczywiście musicie je o tym poinformować.


 


1. Od kiedy prowadzisz bloga?
Cienie Mroku prowadzę zaledwie od lutego, tego roku.
2. Kto jest Twoim idolem?

Jestem wielkim fanem Lady Gagi. Ona jest moim największym idolem.
3. Jakiego rodzaju lubisz filmy?

Lubię filmy fantasy, horrory. Chociaż niektóre komedie też.
4. Jakie są Twoje zainteresowania?
Moje zainteresowaniami to pisanie i tworzenie, oraz także czytanie. Lubię również pozować do zdjęć.
5. W jaki sposób spędzasz czas wolny?
W wolnym czasie oglądam telewizję, serfuje po internecie, czytam książki, piszę bloga oraz opowiadania. Uwielbiam też rozmawiać i spotykać się z przyjaciółmi. 
6. Jeśli miałbyś/ miałabyś możliwość cofnięcia się w czasie, gdzie byś się przeniósł/ przeniosła?
Najchętniej do roku 2011, ponieważ popełniłem kilka poważnych błędów.
7. Jakiego rodzaju sport uprawiasz?
Kocham biegać i jeździć na rowerze.
8. Czy lubisz, gdy Ci ktoś pochlebia?
Tak to bardzo.
9. Gdzie chciałbyś/ chciałabyś mieszkać w przyszłości?
W swoim rodzinnym mieście Witkowie.
10. Jaki kraj byś chciał/ chciała zwiedzić?
Stany Zjednoczone najbardziej.
11. Wymień 3 swoje zalety i 3 wady.


Zalety:
  • Jestem zaradny,
  • nie boję się nowych wyznań,
  • jest przyjacielski i miły.
Wady:
  • Jestem kiepskim matematykiem ( przyznaję się bez bicia)
  • dość szybko się denerwuje, chociaż nad tym pracuje,
  • jestem trochę denerwujący ;)

Pytania:
  1. Od kiedy blogujesz?
  2. Co zainspirowało Ciebie do założenia bloga?
  3. Co chcesz osiągnąć blogowaniem?
  4. Co najbardziej lubisz robić w wolnym czasie?
  5. Jakie typy filmów lubisz najbardziej?
  6. Z kim chciałbyś kiedyś współpracować?
  7. Czy lubisz czytać książki. Jeśli tak to jaki typ?
  8. Co byś zmienił w swoim życiu?
  9. Jakie jest twoje ulubione danie?
  10. Twój ulubiony dodatek do ubioru?
  11. Twój ulubiony film? 
Nominuję: 

 http://przyczajona-logika.blogspot.com
http://mondonne.pl/z-letniej-garderoby
http://bymikabloog.blogspot.com
http://written-by-life.blogspot.com
http://nuskaaaa.blogspot.com
http://blogaesencja-dla-duszy.blogspot.com
http://ananastruskawka.blogspot.com
http://sylwiablach.com


Przepraszam, że podałem linki. Wybaczcie :) 
Jeśli już odpowiecie, dajcie znać w komentarzu. 

Pozdrawiam i do zobaczenia w piątek ! 
 

piątek, 24 lipca 2015

Image #3 - Sesja letnia .

Witam Was !! Ostatnio nie zamieszczałem postów, ale będę to nadrabiał.  Przedstawiam wam letnią sesję. Ale najpierw trochę wyjaśnień.  W ubiegłym tygodniu miałem okazję wyjechać na tak zwane "wakacje" do moich wujków. Postanowiłem, że tam odbędę ową  sesję. Na początku nie miałem pomysłu gdzie miałaby się odbyć. Na szczęście wszedłem do lasu. Znalazłem tam małą polanę,  okrytą drzewami i małymi krzewami. Zdjęcia robił KTL. Pogoda jak zwykle dopisała; pięknie, słonecznie i ciepło, chociaż wolałbym, żeby było trochę więcej mroku. No ale cóż, nie możemy mieć wszystkiego. Przejdźmy do pierwszego zdjęcia.
  
To zdjęcie jest przesycone  mrokiem. Ja w kapturze na głowie przypominam czarownicę, ale wolę określenie maga. Liście, które okalają moją skromną postać, robią oszałamiający efekt, wręcz mistyczny. Dodatkowo droga dodaje zdjęciu ulotności.



 Peleryna musi być. Jest ona nieodzownym elementem każdej sesji. Na sobie miałem bejsbolówkę i czarny t- shirt. Postawiłem ( jak zwykle) na prostotę. Nie powiedziałem wam jeszcze dlaczego lubię peleryny. Jak wiecie uwielbiam mrok, a mrok to czerń. Peleryna dodaje "to coś" na zdjęciach.  Już dawno,  dawno temu sam Hrabia Dracula miał na sobie czarny materiał, a ja jako jego przodek muszę kontynuować tradycje. Strzeżcie się!!! :) 



Kolejne zdjęcie z peleryną ;) 



Jak już wspominałem miałem rewelacyjną pogodę. Wyjątkowo na tym zdjęciu fryzura ułożyła się wyjątkowo dobrze. Uff, całe szczęście. Uwielbiam dziwne pozy, a oto jedna z nich. W tyle jest widoczna zieleń. A na moją twarz spływa strumień światła. Wszystko tworzy jedną całość. Niestety,  moja skóra trochę się popaliła. Ha ha ha. 



Tym razem bez bejsbolówki tylko w samym t - shircie. Niesamowity efekt na tle dziury światła w gałęziach. Cudnie. 



Szedłem w stronę świtała, ale chyba przeżyłem. Dobrym elementem podczas sesji, chociaż niekoniecznym, są dodatki na ręce. Ja tym razem użyłem niezawodnej bandany. Zawsze wygląda niezawodnie. Tę bandanę kupiłem rok temu. Pamiętam jak dziś, jak moja koleżanka odciągała mnie od stoiska z chustami. W domu mam ich dużo, ale ta jest moja ulubiona, z którą najczęściej możecie mnie zobaczyć. Podsumowując - moimi ulubionymi dodatkami jest bandana , peleryna i lenonki, tego ostatniego jeszcze wam nie zaprezentowałem.



 Ja i bandana część druga. Czarna bluzka z czarno - białą chustą pasuje do siebie idealnie. 

***

Już powoli zbliżam się do końca. Kolejny post w następnym tygodniu, tym razem będzie literacko i z przemyśleniami.  Na wakacje życzę wam wspaniałej pogody oraz żebyście dobrze wypoczęli.
Wchodźcie na bloga i czytajcie. Zostawiam wam jeszcze kilka zdjęć. Podziwiajcie. 























Z ukochanym pieskiem - Brutusem :) 







sobota, 4 lipca 2015

Image #2 - Zaginiona sesja "DARK".

Nie wiem dlaczego, ale nie zaprezentowałem wam sesji, która odbyła się w ferie. Jest mroczna i ciekawa. Zdjęcia wykonała jak zwykle perfekcyjnie Jula photo. Jeśli dobrze pamiętam, miejsce gdzie odbyła się sesja zaproponowała mi koleżanka. Ten znakomity teren znajduje się w okolicach Witkowa. Postanowiłem, że postawię na prostotę  i mrok. Wokół nas była roztaczająca się cisza oraz spokój. Z tej sesji pochodzi również główne zdjęcie mojego bloga (patrz do góry :P) 


Podczas sesji miałem na sobie zwykle dżinsy, czarny t-shirt, skórzaną kurtkę. Wtedy posiadałem dłuższe włosy niż teraz. Na zdjęciu powyżej stoję w najpopularniejszej pozie. Aurę tajemniczości dodają cienie i " gołe" drzewa. Aaa i oczywiście zabłąkany piesek :))

Tutaj w odsłonie z peleryną. Peleryna jest świetnym dodatkiem, kiedy chcemy uzyskać efekt mroku. Nie dodaję, że tło pasuje idealnie. 

Ciekawe co się kryje w ciemności ? Może demon? Duch? Zaciekawiające... Zgadnijcie sami. Podpowiem wam jednak, że do góry stoi mroczna postać ;)


Według mnie jest to najlepsze zdjęcie. Czarna peleryna powiewająca na wietrze. Następnie ja. Wszystko tu pasuje do siebie idealnie. Kolory: czerń, zieleń, błękit,  łączą się w jedną piękną całość,  drzewa, trawa oraz ten mrok, kryjący się w mrocznych zakamarkach. Brak mi słów

Wampir kryjący się przed światłem... I znowu peleryna :)

Dodatkowo parasol dodawał mi uroku. Większość sądziła, że peleryna to sukienka i myliła moją osobę z kobietą. Daję więc wyjaśnienia. To ja - jeśli ktoś nie wie, peleryna wyglądała jak suknia, ponieważ materiał został owiany przez wiatr i wyszedł taki efekt. 
Postanowiłem, że sesja nosi oficjalnie nazwę " DARK". Początkowo miała miano " X" , też dość intrygujące, lecz postanowiłem, iż nowa nazwa lepiej pasuje.  
Dziękuje serdecznie fotografowi Jula photo za wspaniale wykonane zdjęcia.  

sobota, 20 czerwca 2015

" Homolove" - kolejne opowiadanie

Dla tych, którzy mnie doceniają i rozumieją

    Samotne tygodnie płynęły bardzo szybko. Czas spędzałem wyłącznie na nauce i czytaniu. Nosiłem w głębi sobie pewną tajemnicę, a mianowicie, że jestem gejem. Na dodatek zauroczyłem się w pewnym chłopaku, imieniem Tomek. Posiadał idealne rysy twarzy, krótkie włosy z piękną grzywką opadającą na bok. Oczy przypominały bezchmurne niebo. Nie mogłem jednak wyjawić swojej orientacji, ponieważ wokół mnie były same  homofoby.
    Pewnego dnia moja koleżanka, Julia, zaproponowała spotkanie. Zgodziłem się. Szybko wyszedłem z domu, kierując się prosto do niej. Otworzyła mi jak zawsze uśmiechnięta. Zaprosiła mnie do domu. Początkowo oglądaliśmy filmy oraz graliśmy w gry. Po godzinie relaksu zaproponowałem spacer, zgodziła się. Początkowo, nic do siebie nie mówiliśmy. Ni stąd ni z zowąd wypaliła:
- Czuję, że jesteś przygnębiony.
- Tak trochę. – odpowiedziałem.
- Dlaczego?
- Słyszałaś te plotki, no wiesz które. Ja i... - nie dokończyłem. Za dużo mnie to kosztowało. Głośno przełknąłem ślinę.
- Aaa, tak, plotki. Nie martw się, jutro zapomną. Chyba... że ty do niego coś czujesz?
- No wiesz, przestań. - oszukiwałem sam siebie. Kochałem go.
Przemierzaliśmy ulice przez dwie godziny. Rozmowa przeszła na tematy szkolne. Spotkanie nie przyniosło ukojenia.
***

  Ranek.  Obudziłem się niewyspany. Wstałem, ubrałem się. Nie mogłem nic zjeść, gdyż nie miałem ochoty, więc wyszedłem wcześniej do szkoły. W słuchawkach rozbrzmiewała piosenka Madonny „Ghosttown”. Czułem się źle. Lekcje minęły jak zwykle. Przerwy jednak najgorsze. Fantazjowałem o nim, na przykład: nasze ciała połaczone jednością. Każdy wchodził w drugiego. Nasienia spływały po twarzach. A zamykając oczy ciągle go widziałem. Nawet  pobiłem się z kolegą dlatego, że powiedział, iż  jestem pieprzonym pedałem. Prawie złamałem mu nos.


    Zajęcia dobiegły końca. Nie chciałem wracać do domu, ponieważ tam czekały na mnie smutki, ale co miałem zrobić. Podczas nauki myślałem wyłącznie o Tomku. Nawet na tapetę telefonu ustawiłem zdjęcie ukochanego. Dobiłem się wtedy  do końca. Została jedynie książka. Wyłącznie to zajmowało myśli. Godzina po godzinie, minuta po minucie. Nadeszła wyczekująca noc. Niestety, nie była wybawienie. Miałem koszmary; spadałem w czarną dziurę, gdzie na końcu czekał czarny stwór. Może dusza?
                   ***                       
    W szkole nasiliły się plotki, o tym, że chodzę z Tomkiem. Przerażające, ciągłe szepty. Można było zwariować, ale byłem silny. Dowiedziałem się od mojego zaufanego kolegi, iż jest on podobno heteroseksualny. Pomyślałem: „Dam sobie spokój”.
    I tak przez kilka tygodni nie myślałem o nim. „Dobra” passa skończyła się, gdy przyśnił mi się sen. Właśnie o Tomku! Zarzekłem. Zdobędę go, chociaż miałoby to trwać latami.  Zacząłem się do niego coraz bardziej zbliżać, oczywiście przez przyjaciół. Nasze spojrzenia spotykały się  coraz częściej  na przerwach.

Parę miesięcy później...   
        Za długo zwlekałem z powiedzeniem prawdy. Postanowiłem, że w ten dzień mu to wyjawię.
    Po zajęciach przyczaiłem się na ukochanego pod szkołą. Czekałem ponad godzinę, lecz niestety wyszedł z kolegami, musiałem poczekać, kiedy pójdą. Trwało to około piętnaście minut. Odeszli. Następnie podążałem za nim. W pewnej chwili nie wytrzymałem, zawołałem:
- Hej, poczekaj musimy pogadać. - odwrócił się.
Przez jego twarz przebiegło zdziwienie.
- Czego chcesz? - zapytał. - Kojarzę cię skądś.
- Ja ciebie również, nazywam się Tomek.
- A to przez ciebie mam taki wstyd, dzięki bardzo.
- Posłuchaj, muszę coś wyznać. - denerwowałem się, strach był we mnie. Pot ściekał po twarzy.
Po kilkunastu sekundach, wybuchnąłem:
- Człowieku, czy ty tego nie widzisz. Od ponad pół roku gapię się na ciebie, myślę... Zakochałem się w tobie!
-eeee... - nie wiedział co powiedzieć.
Odwróciłem się, nawet się nie oglądając, uciekłem. Zostawiając go samego.
    Wpadłem do domu. Poszedłem od razu do pokoju. Nie miałem ochoty na jedzenie, a nawet na życie. Postanowiłem, że jutro nie pójdę do szkoły. Nie miałem sprawdzianu, kartkówki. Leżąc na łóżku, płacząc, usnąłem. Sen był przepiękny: on i ja przytuleni w namiętnym kwiecie rozkoszy.
    Obudziłem się o drugiej w nocy. Wszedłem na portal społecznościowy. Jedna wiadomość od Tomasza: "Nic z tego nie rozumiem, spotkajmy się jutro o 19 wieczorem na mieście, koło placu zabaw, dobrze?". Odpisałem mu: "okej". Co miałem do stracenia?
    Dzień w szkole minął zadziwiająco szybko, jakby czas nabrał dużego rozpędu. Za nim spostrzegłem była 4 godzina. Obrobiłem lekcje i przygotowałem się do wyjścia. Na spotkanie szedłem jak na ścięcie. Przyszedłem na umówione miejsce kwadrans przed czasem. Pierwszy raz  wdzialiśmy się  w cztery oczy. On mnie nawet nie znał. Co ja myślałem. Po minucie czekania, zobaczyłem go. Miał czarny t-shirt, który wyglądał zjawiskowo na jego ciele. Podszedł z gracją.
- Cześć, chciałeś pogadać o wczorajszej rozmowie? - zacząłem.
- Tak. - opowiedział.
- Posłuchaj, nie chciałem tego w ten sposób, wiem, wyszło to tak dziwnie, ale zrozum...
- Poczekaj - przerywał mi. - Zrozumiałem wyłącznie, tylko to, że jesteś we mnie zakochany, to znaczy... jesteś gejem?
- Szczerze mówiąc to tak. Nie chciałem tak na ciebie naskoczyć, nie gniewaj się.
- Dobra, nie mam urazy, lecz opowiedz od kiedy zacząłeś się podkochiwać? - spytał
Usiedliśmy na ławce i zacząłem opowiadać od tego jak go obserwowałem, aż do plotek. Prawda. Lubiłem je, ale to tylko denne słowa.
- I to wszystko... - odparłem.
- Posłuchaj, muszę to przemyśleć. Tu nie potrafię rozmawiać spokojnie. Może pójdziemy do mnie? Co ty na to?
- Możemy, mam czas - odpowiedziałem  szczęśliwy.
Szedłem obok niego. Doszliśmy do jego jednorodzinnego domu na przedmieściach. Cudowny budynek, na dodatek jego pokój spowijała mroczna atmosfera. Taką jaką lubię.
- Teraz pogadamy na spokojnie - odparł.
- Dobrze - usiadłem na łóżku.
- Ja także skrywam tajemnicę. Niektórzy się tego domyślili, jednak nie są  pewni. Jestem... gejem, podobnie jak ty. Bardzo mi się podobasz, nie mogłem tego ci wyjawić z obawy,  że ty wygadasz i będę pośmiewiskiem dla całego gimnazjum - wyrzucił to.
Nastąpiła niezręczna chwila ciszy.
- Nie zrobiłbym czegoś tak okropnego - zapewniłem - I teraz również nie zrobię.
Podszedłem do niego. Nasze ciała i usta z każdą sekundą zbliżały się do siebie. W końcu ten moment nadszedł. Pierwszy pocałunek. Słodki. Kwintesencja miłości oraz rozkoszy. Po chwili już leżeliśmy wtuleni w siebie, ciesząc się każdą chwilą. Wybiła godzina 21. Musilem iść.
- Muszę lecieć, spotkamy się jutro w szkole.
- Mam taką małą prośbę, moglibyśmy na początek w czasie zajęć udawać przyjaciół. Dopiero po pewnym czasie, powiemy im o nas - poprosił.
- Dobrze. Ale znowu będą plotki.
- Z pewnością. Tym razem jednak prawdziwe - uśmiech wstąpił na nasze twarze.
- Więc o dzisiaj zaczęliśmy oficjalnie nasz związek.
- Tak.
Na pożegnanie złożyliśmy sobie namiętny pocałunek. Od owego wieczoru stałem się szczęśliwym człowiekiem. Zdobyłem wielką miłość. Moją. Na wieki.

***
 Obecnie, czuję się dobrze z Tomkiem. Dwa tygodnie temu ogłosiliśmy w naszych klasach o tym, iż jesteśmy parą. Na samym początku było zdziwienie oraz  nie akceptacja, ale teraz już się przyzwyczaili. W tym momencie siedzimy z Tomkiem przytuleni. Wokół trwa przerwa. A my jesteśmy w naszym świecie. Miłości i rozkoszy.

 KONIEC

Oto moje drugie publicznie opublikowane opowiadanie. Owa historia powstała przy smutku i radości. Pomyślałem, że będzie to nietypowa groteska, ale na szczęście wszystko wyszło znakomicie. Co mnie zainspirowało do napisania trochę odbiegającego od normy utworu? Po głębszym zastanowieniu, nie potrafię tego powiedzieć. Po prostu pojawił się pomysł, nadesłany z mojego zakręconego umysłu. Poniekąd również do napisania zainspirowały mnie sprawy osobiste, lecz nie chcę o nich wspominać. Dziękuję także pewnej niezwyklej V kobiecie V, która pomogła w poprawkach. 

 Pozdrawiam wszystkich i życzę miłej lektury :)